wtorek, 30 października 2012

Prolog

    Nie tęskniłam. Nigdy.

Tak naprawdę uczucia tego rodzaju były mi obce. Wychowana w obojętności i chłodzie nie znałam miłości ani bólu, życie było prostsze. Nie musiałam płakać ani cierpieć, kiedy człowiek pozornie dla mnie ważny wydał ostatnie tchnienie. Nie. Nie ma czasu na łzy. Trzeba iść dalej.

Za niecały miesiąc wraz z Naarelem wyruszam do Rosenbergu. Mieszka tam jego przybrany brat, jedyny człowiek, który może nam pomóc. Ale jeśli tego nie uczyni... Wszystko się zmieni.

    Nie będę tęsknić. Nigdy.

1 komentarz:

  1. Pierwotna wersja tegoż komentarza:

    Czy to mnie się wydaje, czy przecinki Ci się rozbrykały? Nie żebym miała rację... Wiesz, moje tam żyją własnym życiem, to potem widzę braki tam, gdzie ich nie ma.

    ooo... Deep w telewizji...
    Nie, dobra, bez jaj.
    Mniejsza o przecinki i Deepa. Nie podoba mi się kolorystyka. Jakaś taka mdława xD

    Mniejsza o wygląd. Jara mnie Edward Stachura. To mój ulubiony polski poeta, wiesz? Może bardziej podoba mi się ten cytat "umieram - za winy moje i niewinność moją...". Ogółem Stachura geniuszem był.

    Mniejsza o Stachurę. Zastanawiam się, cóż to za twór będzie. Skrycie liczę na to, że nie fantastyka. Yhym, hipokrytka, wiem, ale jakoś ostatnio bardziej ciągną mnie opowiadania osadzone w realiach. Romans, kryminał, thiller... ale nie fantastyka.
    Ogółem ciekawe, cóżeś tam wymyśliła.

    Ej, Kocie, chciałam jeszcze tylko dodać, że nie bawię się w komentarz-za-komentarz. Wiem, że to w bloggosferze dość popularne i szlag mnie trafia, kiedy zaczynam czytać opowiadanie mojego czytelnika, a później widzę komentarz, który ktoś traktuje jak obowiązek, żebym przypadkiem ja nie przestała czytać jego opowiadania. Czytam to, co chcę czytać. Jeśli mnie zainteresuje - zostaję na dłużej, ale w każdej chwili mogę przestać. A jeśli mam później zobaczyć komentarz u mnie w stylu "Och, wybacz takie opóźnienie, bo nie miałam ostatnio czasu... Mm, nie wiem, co mam powiedzieć, ble, ble" w dniu, w którym w "Spamie" pojawia się "u mnie nowy rozdział", to wolę nie widzieć wcale. Bez obrazy xD Po prostu traktuję to w pewien sposób jak obrazę. Nie zmuszam nikogo do czytania.

    Pozdrawiam cieplutko:D


    A jako że zmieniłaś szablon...

    Przepraszam, czy ten szablon wykonał Edward Stachura, czy to może ta dziewczyna to Edward? Wiesz, delikatnie mówiąc: nie zjarzyłam teraz. W każdym razie podoba mi się dużo bardziej, choć ta dziewczyna niekoniecznie. Wiem, że nie ocenia się człowieka po okładce, jak zwykła mawiać moja kumpela, ale to dziewcze wydaje mi się takie... nudne. Za to śliczna kolorystyka. I te domki tam w oddali ^^ Czy to zamek jest...?

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy